Hodować znaczy polepszać, nie  pomnażać

Zakładając Margarotte wiedziałam, że nie zależy mi tylko na powołaniu do życia kolejnych pokoleń Rottweilera. Poprzez hodowlę chcę mieć realny wkład w ulepszanie ukochanej rasy. Pogłębiając wiedzę na temat tych psów zauważyłam, które cechy należy poprawiać i wzmacniać, a które – minimalizować. Darzę psy ogromnym szacunkiem i uwzględniam potrzeby – zarówno rasy jak i konkretnych psów – w procesie hodowli. 

 


 

 Na pierwszym miejscu stawiam zdrowie. Kojarzę tylko psy przebadane pod kątem dysplazji stawów biodrowych i łokciowych. W trosce o prawidłowy rozwój zwracam uwagę na budowę – zależy mi na atletycznych sylwetkach czworonogów. Dbam, by Rottweilery nie były zbyt duże i ciężkie, co mogłoby negatywnie odbić się na ich stawach, ogólnym stanie zdrowia, a także aktywności i samopoczuciu.

                                                                                             Równolegle analizujemy rodowody, które są prawdziwą kopalnią wiedzy. W ten sposób możemy wybrać nie tylko psy odznaczające się zdrowiem, ale też  długowieczne  –  a   to nasz najważniejszy  cel. Liczymy, że dzięki zaangażowaniu w dobór odpowiednich rodziców, wyhodowane przez nas psy będą podnosić średnią długość życia swojej rasy.

Kolejną kluczową kwestią jest charakter. Nasze Rottwailery przechodzą obowiązkowe testy psychiczne, ale na nich nie poprzestajemy. Przebywamy z psami na co dzień i znamy je doskonale, dlatego dobierając pary hodowlane jesteśmy w stanie tak pokierować skojarzeniem, by uzyskać szczenięta zrównoważone i spokojne, a przy tym zachowujące cechy charakterystyczne dla rasy, jak odwaga i naturalna skłonność do obrony opiekuna. Chcemy, by szczenięta były chętne do pracy i potrafiły jej sprostać – podobnie jak nasze Rottki, z którymi trenujemy obronę i posłuszeństwo.

 Moją misją jest zapewnienie szczeniętom jak najlepszego startu. Jesteśmy domową hodowlą, nastawioną na uczenie psów, w jaki sposób funkcjonować z ludźmi na co dzień. Socjalizuję maluchy od samego początku, zapewniam im stały kontakt z ludźmi i pokazuję, że człowiek jest świetnym towarzyszem zabaw. Jestem przekonana, że dzięki takim doświadczeniom, zdobywanym od pierwszych chwil życia, nasze szczeniaki będą wspaniałymi przyjaciółmi dla swoich przyszłych opiekunów.

W hodowli najwięcej zależy od natury. Nie jestem w stanie przewidzieć i zaplanować wszystkiego, i uważam, że ważna jest świadomość tego faktu. Potrzebny jest też pierwiastek szczęścia. Jednak dobry hodowca wie, że i naturze, i szczęściu nie można pozostawiać wolnej ręki – trzeba im pomóc tak bardzo, jak to możliwe. Chcę, żeby przyszli właściciele szczeniąt  mogli jak najdłużej cieszyć się towarzystwem zdrowych, zrównoważonych psów. I dlatego tu jestem.

601 204 735

601 204 735